Wojciech Kossak, Bitwa pod Kircholmem - 1925, olej na płótnie, 200 x 400 cm © ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

WIECZNI RYCERZE

"...Jeszcze są, jak dawniej były,
Jeszcze skrzydła dawnej chwały
Mogą unieść nas!..."

Ernest Bryll, Polskie skrzydła

Leżące na granicy europejskiej cywilizacji państwo polskie przez szereg wieków musiało trwać w stałej mobilizacji. Odsetek ludzi zobowiązanych rycersko był wyjątkowo duży i na niektórych terenach przekraczał nawet 20 procent. W epoce nowożytnej rycerstwo stało się szlachtą, wciąż jednak pielęgnując wiele wartości wyniesionych ze średniowiecza. Brak stałej armii powodował, że cały czas w świadomości szlacheckiej „rycerski obowiązek” był główną siłą obrony państwa i powodem chwały szlachcica. Renesans dał szlachcie poczucie związku z grecką wolnością i republikańskim Rzymem, a nazwą państwa stało się tłumaczenie łacińskiego Res Publica – Rzeczpospolita. Jej obywatele – szlachta − jak antyczni hoplici zasłaniali kraj swoimi tarczami, czerpiąc z tego obywatelskie prawo do współdecydowania o losach kraju.

Wojna była dla szlachty nie rzemiosłem, zawodem dającym środki do życia, lecz powołaniem, misją obrony kraju i jego mieszkańców. Wzorcem dla szlachty stał się jeden z ówczesnych herosów, hetman Stanisław Żółkiewski. Zginął w 1620 roku w wojnie z osmańską Turcją. Na pomniku wzniesionym w miejscu jego śmierci zapisano antyczną sentencję: „O quam dulce et decorum est pro patria mori” (pol. O, jak słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę).

Na ogromnych, słabo ufortyfikowanych obszarach Rzeczpospolitej głównym rodzajem wojska pozostawała kawaleria, podczas gdy w reszcie Europy szybko rosło znaczenie piechoty i artylerii. Miejsce konia i jeździectwa w polskiej kulturze było wyjątkowe, a i dzisiaj przetrwały tego echa. W wieku XVII ostatecznie uformowała się husaria – skrzydlaci jeźdźcy, najlepsza kawaleria nowożytnej Europy. Barwność i egzotyczny wygląd powodowały, że husarze stali się wdzięcznym tematem dla malarzy. Wizerunek husarza jest do dziś jednym z polskich symboli.

Wojciech Kossak
Wojciech Kossak (1856 Paryż – 1942 Kraków), syn Juliusza. Naukę malarstwa rozpoczął w Krakowie, następnie uczył się w latach 1873-1875 w Monachium, a po rocznej służbie wojskowej wyjechał do Paryża. Osiadł na stałe w Kossakówce w 1883 roku. Wiele podróżował po świecie. Bywał w Wiedniu, Londynie, Warszawie, Paryżu. Pięciokrotnie wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych, przez kilka lat malował w Berlinie, także dla cesarza Wilhelma II. Był batalistą, piewcą epopei napoleońskiej. Sięgał do tematów z polskiej i europejskiej historii. Był wziętym portrecistą, stworzył wiele autoportretów. Malował panoramy, w tym najbardziej popularną Racławicką.