Maksymilian Gierymski, Patrol powstańczy – pikieta - ok. 1873, olej na płótnie, 60 x 108 cm [79 x 127 x 9 cm] cm © ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, fot. Piotr Ligier

POLACY WOBEC ZABORCÓW

"...Zda mi się, stoi tu jeszcze szereg,
mur granatowy. Strzały jak baty.
Czwartego pułku czapy i gwery
i jak obłoki – dymią armaty..."

Krzysztof Kamil Baczyński, Mazowsze

Do dziś przetrwały w Polsce ślady po granicach zaborów. Przechowały się w architekturze, słownictwie i ludzkiej mentalności.

Względnie najlepiej Polacy zapamiętali zaborcę austriackiego, który kontrolował południe Polski i na przełomie XIX i XX wieku gwarantował tam względne swobody. Dzisiejsza Polska w większości zbudowana jest na ziemiach, nad którymi w XIX wieku panowały Prusy. Forsowna germanizacja prowadzona pod władzą Hohenzollernów utrwaliła w polskiej pamięci obraz bezdusznego pruskiego urzędnika. Stołeczna Warszawa oraz ogromne obszary wschodnie, nienależące dziś do Polski, były wtedy częścią Imperium Rosyjskiego, i to właśnie państwo carów uważano wówczas za głównego wroga.

Kiedy w XIX wieku wybuchło jedno z wielu polskich powstań, to w ogłaszającym je manifeście konflikt polsko-rosyjski został zdefiniowany jako „Bój straszny, bój zagłady, europejskiej cywilizacji z dzikim barbarzyństwem Azji”. Relacje polsko-rosyjskie były już wtedy obciążone kilkusetletnią krwawą historią, a następny wiek dodał do niej nowe karty.

Polska niechęć do Rosji nie ma charakteru etnicznego, lecz u jej podstaw leży starcie odmiennych modeli państwa, społeczeństwa i miejsca jednostki w zbiorowości.

Potęga imperialnej Rosji była wielka, nic dziwnego, że po klęsce Napoleona Polacy szukali z nią kompromisu. Wybuch powstania listopadowego zakończył owe poszukiwania.

Maksymilian Gierymski
Maksymilian Gierymski (1846-1874)